zielono mi,
bo dłonie masz jak konwalie.
Noc pachnie nam
jak ten młody las,
popielatej pełen mgły,
a w ciszy leśnej
tylko ja i ty..."
Shrek is love, Shrek is life
Tak, znów dopadł nas czarny humor. Ale o co tu chodzi? Shrek?! yyy że co?! Już tłumaczę!
Mam nadzieje że powyższy materiał choć troszkę przybliży Wam nasz - wbrew pozorom - dobry humor po oglądnięciu tego filmiku w oryginale. Ten klip i skojarzenia z nim związane nie opuszczają nas od kilku tygodni ;D Dziś podczas pracy padło stwierdzenie "Zielono mi, i tak spokojnie" - oboje kładliśmy się ze śmiechu! RAZ wspominał nawet, że możliwe że odwiedził naszego kolegę w nocy. Przytaknąłem mu odpowiadając, że już wiem dlaczego taki melancholijny humor u niego. Swoją drogą niech odda pendriva złodziej jeden! ;D
Ale wróćmy do pracy :) zaczynamy punktualnie 9:00. Założyliśmy by zbudować coś nowego i przy tym skończyć poprzedni bardzo udany wspornik. Rozkładamy sprzęt i do roboty! ;)
Dziś udało się nam dopracować projekt wspornika siłowników "piórek gitarowych". Zamontowaliśmy na sztywnej konstrukcji dwa siłowniki które będą wyposażone w uchwyty prawdziwych piórek gitarowych.
Po wolnym dociskaniu konstrukcji dłonią stwierdzamy, że jest bardzo elastyczna. Naszym zdaniem zniesie każde obciążenia oraz drgania przenoszone przez silniczki. Siły działające na górną belkę wspornika siłowników nie są jej straszne - dodał bym, iż jest w stanie wytrzymać o wiele większe obciążenia.
Następnym elementem nad którym zaczęliśmy pracę jest "dociskacz gryfu". Będzie on spełniać rolę palców gitarzysty podczas łapania chwytów gitarowych. Ma on za zadanie docisnąć strunę gitary na gryfie w miejscu, w którym został przypisany dany chwyt gitarowy.
Na tym etapie poprzestaliśmy. Wdrożyliśmy mały koncept dociskacza ale...jeszcze Wam go nie pokażę :) jest w fazie testowej. Spodziewajcie sie nowego postu niebawem!
-----------------------------------------------------------------------------------------------%-----------------------------------------------------------------------------------------------
P.S: BONUS!!
Pod koniec zajęć z naszym Robotem...porwała mnie wodza fantazji, z naciskiem na wodzę...eh ;D
nie będę opisywać tym razem dogłębnie powstałych podzespołów, jedynie co mogę zrobić to zostawić je Wam do własnej interpretacji... :D
laserowa dziewica, obrotowy penis i WallyFuck make my day






Brak komentarzy:
Prześlij komentarz